Zakład Mediów Elektronicznych UŁ

Wspominamy Jacka Tramiela (1928-2012)

01 listopada 2012
Dodała:



Jack Tramiel, legenda branży gier wideo, „ojciec Commodore” i „król tanich komputerów domowych”, zmarł wiosną tego roku (8 kwietnia) w szpitalu w Kalifornii. Nie był jednak rodowitym Amerykaninem, ale polskim emigrantem żydowskiego pochodzenia. Właściwie nazywał się Idek Tramielski i urodził się w 1928 r. w Łodzi. Wkrótce jego imię będzie nosić Łódzki Regionalny Park Naukowo-Technologiczny.

Okupacja i wyzwolenie


Niewiele wiadomo o życiu rodziny Tramielskich przed wybuchem II wojny światowej. Pewnym jest natomiast, że ich doświadczenia wojenne nie należały do łatwych. Nic dziwnego, że później Jack mówił otwarcie, iż skoro przeżył Holocaust, to może przetrwać wszystko. Łódź została zajęta przez Wehrmacht 9 września 1939 r., co mały Idek zapamiętał jako niezwykłe wydarzenie. Przemarsz niemieckich oddziałów, ich błyszcząca w słońcu broń i przelatujące nad miastem samoloty Luftwaffe, zrobiły na dziesięcioletnim chłopcu wielkie wrażenie.

Wiosną następnego roku został przesiedlony wraz z rodziną do utworzonego przez nazistów Litzmannstadt-Ghetto. Pomimo tego, że był ledwie podrostkiem, cały okres pobytu w gettcie pracował, szyjąc spodnie w fabryce odzieży, aż do jego likwidacji w 1944 r. Następnie Tramielscy trafili do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, gdzie zostali uznani za zdolnych do pracy przez samego doktora Mengele i ostatecznie rozdzieleni.

Ojciec i syn zostali wysłani do obozu pracy w Ahlem (okolice Hanoweru), gdzie starszy Tramielski prawdopodobnie padł ofiarą eksperymentów przeprowadzanych na chorych więźniach. Tylko szesnastoletniemu Idkowi udało się doczekać wyzwolenia przez wojsko amerykańskie w kwietniu 1945 r. Był jednym z zaledwie 60 więźniów, którzy przeżyli Ahlem, spośród 10 tys., które tam trafiły. W 2003 r. przekazał 100 tys. dolarów na rzecz Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, aby uczcić pamięć Vernona Totta, kaprala amerykańskiej piechoty, który go uratował.

Po zakończeniu wojny Idek pozostał jakiś czas w Niemczech, gdzie poślubił Helenę Goldgrub, ocalałą z obozu koncentracyjnego w Bergen-Belsen. W tym czasie odwiedził także na krótko Łódź, aby spotkać się ze swoją matką, której udało się przetrwać Oświęcim. Nie zdecydował się jednak wrócić na stałe do Polski, ani nawet pozostać w Europie. W 1947 r. wyemigrował do USA i zamieszkał w Nowym Jorku, gdzie miał wkrótce założyć przedsiębiorstwo o słynnej nazwie Commodore.

Już wkrótce

W następnym wpisie opowiem o burzliwej historii fimry Commodore.
Artykuły powiązane
Aby dodać komentarz do postu musisz się zalogować. Jeśli nie masz konta - zarejestruj się.